Wirtualny doktor postawi diagnozę i zaleci leczenie
Już dawno rola Internetu przestała sprowadzać się do wymiany plotek. Obecnie również leczymy się internetowo. Schemat jest zwykle podobny, wpisujemy swoje objawy w wyszukiwarkę, na przeróżnych stronach i forach znajdujemy opisy choroby, po czym przerażeni biegniemy do lekarza by w ,,realu” rozwiał nasze wątpliwości. Zanim jednak dostaniemy się do prawdziwego gabinetu, zaczynamy z reguły dostrzegać u siebie objawy, które Internet wskazał jako charakterystyczne dla danego schorzenia. Nie mieliśmy ich na początku, ale teraz wszystko zaczyna układać się w logiczną całość. Lekarze, ci z dyplomami, podkreślają, że nie można podchodzić do informacji w sieci jak do prawdziwej terapii. Mało tego, należy patrzeć na nie z dużym dystansem i nie tracić zdroworozsądkowego podejścia. Jeżeli coś nas niepokoi idźmy do lekarza. Kto najczęściej powierza określenie swojego stanu zdrowia wirtualnym ,,lekarzom”? Okazuje się, że w większości po takie porady sięgają panie. Panowie wychodzą, akurat w tym zestawieniu, na bardziej zdroworozsądkowych. Poza tym ze zdrowotnych porad internetowych najczęściej korzystają mieszkańcy niewielkich miejscowości. Z pewnością znaczącą grupę stanowią w tym przypadku ludzie młodzi, którzy są oswojeni z nowoczesną technologią, a w ciągu swojego życia nie mieli okazji zbyt wiele razy odwiedzać gabinetów lekarskich. Coraz więcej osób leczy się na własną rękę, w oparciu o informacje z sieci. Na badania decydują się, gdy przerazi ich to, co tam znajdą.
