Uwięzieni w wirtualnej sieci
O uzależnieniu od Internetu mówi się coraz więcej. Zwiększa się także liczba uzależnionych od przeróżnych aktywności w sieci. Nie chodzi tu tylko o nałogowych użytkowników gier. Uzależniamy się od zwykłego surfowania, przeglądania stron czy sprawdzania poczty, a także bycia ciągle na bieżąco ze sprawami znajomych za pośrednictwem portali i komunikatorów. Co jest przyczyną uzależnienia, powodem dla którego rezygnujemy z życia realnego na rzecz sieciowego? Być może jest to różnorodność form i bogactwo treści, do jakich mamy dostęp za pośrednictwem Internetu. Poza tym dochodzi poczucie bezpieczeństwa, będącego następstwem anonimowości. W prawdziwym życiu kontakty z innymi ludźmi często narażają nas na przeżywanie silnych emocji. W Internecie wszystko odbywa się jakby za zasłoną, zapewniającą spokój i likwidującą poczucie zagrożenia. Z jednej strony do uzależnienia od Internetu bardzo trudno dopasować jakąś etykietę, wyznaczyć kryteria, kiedy w ogóle takie zjawisko ma miejsce. Większość ludzi korzysta z sieci, więc jak odróżnić zwykłego internautę od człowieka uzależnionego? Przede wszystkim problem mają te osoby, u których zaobserwować można alienowanie się od otoczenia na rzecz wielogodzinnego kontaktu z komputerem. Uzależnienie od Internetu nastręcza jeszcze jeden problem, mianowicie jego leczenie. Podobnie jak w przypadku zakupoholizmu, trudno jest całkowicie wyeliminować czynnik uzależniający.
