E-maile zamiast listów

Ile radości sprawia znaleziony w skrzynce pocztowej własnoręcznie napisany list, wiedzą tylko Ci, którzy urodzili się przed wielką erą panowania internetu i poczty elektronicznej. Na tradycyjne listy czy pocztówki czekało się co prawda czasami tygodniami, ale potem trzymało się w ręku coś przeznaczonego wyłącznie dla nas. Dzisiaj już mało kto pisze i otrzymuje listy tradycyjną pocztą. Rozpowszechnienie i łatwa dostępność internetu sprawiają, że znacznie szybciej i przede wszystkim bezpłatnie można wysłać wiadomości różnej długości z dowolnego zakątka ziemi. Okazuje się, że przeciętny użytkownik internetu otrzymuje około 20 e-maili dziennie. Aż trudno sobie wyobrazić, aby codziennie otrzymywać tyle listów papierowych. Jednak wśród tych kilkunastu maili przynajmniej połowa to oferty reklamowe i spamy. Niestety żyjemy w czasach szumu informatycznego i droga mailowa jest jedną z najczęściej używanych metod przesyłania informacji reklamowych. Nic więc dziwnego, że każda poczta internetowa ma opcję spam, która pomaga nam rozdzielić informacje ważne od reklam. Co zatem jest lepsze? Listy pisane czy e-maile? Zwolennicy tradycji z pewnością wypowiedzą się cieplej na temat tych pierwszych. Otrzymywanie listów, które ktoś sam do nas napisał i włożył trochę wysiłku w jego wysłanie cieszy znacznie bardziej niż wiadomość otrzymana na pocztę elektroniczną. Zwolennicy nowoczesności zdecydowanie opowiadają się za e-mailami. Ich argumentami jest szybkość dostarczenia wiadomości i dostępność niemal z każdego miejsca.

Hej! Pracuje w jednej z dużych korporacji jako specjalistka od social mediów i public relations, dlatego dość sprawnie poruszam się w tym świecie, postanowiłam prowadzić tego bloga aby nieco przybliżyć wam świat mediów!